Wysłany: 2008-06-18, 09:05 [18.06.08] Wygrani i przegrani na EURO
Po Euro 2008 wygranych w polskim zespole jest niewielu. O wiele łatwiej wskazać przegranych, bo poza nielicznymi wyjątkami za takich można uznać prawie wszystkich tych, którzy do Austrii pojechali.
WYGRANI
1. Artur Boruc
Zrobił podczas turnieju prawdziwą furorę. W trzech meczach bronił na poziomie światowym, uratował polski zespół przed prawdziwą katastrofą. Styl jego wychodzenia do sytuacji sam na sam paraliżuje rywali, co zauważyło kilku trenerów innych drużyn. Slaven Bilić po meczu podszedł do Boruca i szepnął coś na ucho. Na szczęście Chorwatem bramkarz z Glasgow zostać nie może. Do tego dochodzą bardzo wyważone opinie wygłaszane po meczach. Po spotkaniu z Austrią jako jedyny dał do zrozumienia, by nie patrzeć na pracę sędziego tylko na własne błędy.
2. Polscy kibice
Nadal w doskonałej formie. Szczególnie w Wiedniu podczas drugiego meczu. Byli głośniejsi od Austriaków. Przez cały turniej kapitalnie wspierali piłkarzy. Nie podobało nam się tylko wyzywanie Podolskiego i gwizdy podczas niemieckiego hymnu. Tak się dziś w Europie już nie robi. I uczciwie przyznajmy, że Chorwaci liczebnością, organizacją oraz siłą głosu pokonali nas wyraźnie. Oni jednak dopiero zaczynają się bawić. My kończymy.
3. Roger
W poniedziałek przeciętny, na pewno nie grający piłki na europejskim poziomie. Dał jednak dobrą zmianę w meczu z Niemcami i był prawdziwym liderem drużyny w drugim spotkaniu. Cena na pewno wzrośnie i już można się zacząć zastanawiać czy grający w zagranicznym klubie Brazylijczyk z polskim paszportem będzie równie chętnie przyjeżdżał na mecze kadry.
PRZEGRANI
1. Liderzy
Lista jest długa. Żurawski, Smolarek, Krzynówek, Lewandowski, Bąk... Pięciu piłkarzy z największym stażem w kadrze, którzy mieli ogromny wpływ na wygranie eliminacji do ME. Zawiedli wszyscy, nie wiadomo który najbardziej. Smolarek szczególnie w dwóch pierwszych meczach, Krzynówek i „Lewy” w ostatnim. Bąk wcale nie wyszedł na boisko, o czym dowiedział się czytając na tablicy skład. To miał być jego ostatni mecz w kadrze, a trener nie uznał za stosowne, by weteranowi kadry powiedzieć to nieco wcześniej w oczy.
2. Leo Beenhakker
Tak naprawdę powinniśmy postawić znak równości. Grają jednak piłkarze, więc ich stawiamy na pierwszym miejscu. Ktoś ich jednak wybrał, przygotowywał, uczył taktyki... Beenhakker sprawia wrażenie człowieka, który wie wszystko najlepiej, nie słucha podpowiedzi, nie przyjmuje krytyki. Niepotrzebnie stracił też nerwy po meczu z Austrią, kiedy jedynym winnym remisu zrobił z arbitra. Miejscowa prasa pisała krótko „tylko Polacy nie widzieli tego faulu”.
3. Bezimienni
Była w Austrii grupa piłkarzy, od której nie wymagaliśmy wygrywania spotkań. Chcieliśmy tylko, by potwierdzili, że mogą w perspektywie być ważnymi ogniwami kadry. Zwykle w każdym zespole pojawia się jakiś młody gracz drugiego planu, który w ciągu tygodnia podbija serca kibiców i jest uznawany za odkrycie imprezy. Polska? Brak!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum