Wysłany: 2008-06-11, 09:40 [11.06.08] Żurawski jest największą pomyłką Beenhakkera? największy wygrany kurs: 3,40
Żurawski jest największą pomyłką Beenhakkera? Na zdjęciu: Żurawski i Ballack, Mecz z 08.06.08
Od sześciu lat kolejni trenerzy reprezentacji stawiali na niego, chuchali i dowartościowywali, nie bacząc często na fakty. Dziś można już powiedzieć, że jedyny polski piłkarz o talencie klasy europejskiej swoją szansę przegrał z kretesem.
W meczu z Niemcami zszedł po pierwszej połowie, bo zamiast swojego ulubionego piłkarza Leo Beenhakker wolał na boisku Rogera. Dopiero potem dowiedzieliśmy się, że Żurawski naderwał mięsień, choć podczas gry nie zgłaszał bólu. Wczoraj w rozmowie z Polsatem zachowywał się tak, jakby dobry występ na Euro mu wisiał, a nie jak przystało na kapitana drużyny, który przeżywa wielki sportowy dramat, bo stracił właśnie ostatnią okazję, by zaistnieć w wielkim futbolu.
Miał wszystko, by być wielkim piłkarzem. Świetnie panował nad piłką, nie bał się i potrafił kiwać, strzelał z obydwu nóg, był szybki i wytrzymały, a do tego myślał na boisku - jakby urodził się 20 lat wcześniej, gdy w Polsce nie brakowało ludzi umiejących grać w piłkę. - Żurawski strzelałby gole wszędzie, nawet w lidze włoskiej. Ma to we krwi, ale już go nie wezmą. Za długo wytrzymał w Krakowie - mówił "Gazecie" Zbigniew Boniek w 2006 roku.
Bo świetnym piłkarzem Żurawski był tylko w Wiśle Kraków. W reprezentacji zawiódł właśnie w trzecim kolejnym wielkim turnieju. Dlaczego, używając terminologii Leo Beenhakkera, nie zrobił kroku ze szczebla ligowego na międzynarodowy? Dlaczego w meczach o stawkę nie był tym skutecznym egzekutorem grającym z polotem, dyrygującym grą, łącznikiem ataku z obroną. Dlaczego nie był charyzmatycznym kapitanem?
Potrzebował czasu?
Parę lat temu powszechna opinia głosiła, że Żurawski potrzebuje czasu, by błyszczeć. W Wiśle zaczął być gwiazdą dopiero po trzech rundach, w kadrze - po kilkudziesięciu bezbarwnych występach. Tylko w Celticu strzelał gola za golem w pierwszym sezonie.
W reprezentacji debiutował u Janusza Wójcika w wieku 22 lat w wyjazdowym meczu ze Słowacją. Na pierwszego gola czekał do ósmego występu - na początku 2002 roku strzelił dwie bramki Wyspom Owczym. To jego pierwsze i ostatnie dwa trafienia w jednym meczu! Selekcjonerem był już wtedy Jerzy Engel.
Engel wystawił go we wszystkich trzech meczach azjatyckiego mundialu, ale Żurawski nie zrobił w nich nic. W spotkaniu z USA (bez presji, bo o pietruszkę) nie wykorzystał okazji najlepszej z możliwych - rzutu karnego. - Widać, jak wielki jest stres i jak trudna dla zawodnika do udźwignięcia odpowiedzialność - mówił wtedy selekcjoner. Żurawski grał u Engela dwa lata, ale miejsce w składzie wywalczył dopiero na MŚ. Po mundialu Engel odszedł. Czy piłkarzowi zabrakło czasu, by się przystosować i poczuć pewnie?
Po Engelu krótki epizod miał Zbigniew Boniek - Żurawski zagrał u niego we wszystkich pięciu meczach, strzelił jednego gola i... nastał Paweł Janas.
To był przełom 2002 i 2003 roku. Napastnik Wisły święcił największe sukcesy. Był najlepszym piłkarzem polskiej ligi, zdobywał korony króla strzelców. W Pucharze UEFA strzelał gole Parmie, Schalke i Lazio. Wydawało się, że mamy zawodnika na prawdziwie europejskim poziomie.
Wydawało, bo kiedy przychodziło do meczów reprezentacji, maszynka się zacinała. Im więcej oczu widzących Żurawskiego w wielkim europejskim klubie i Lidze Mistrzów patrzyło na Żurawskiego w reprezentacji, tym bardziej jego klasa marniała.
By go odblokować, Janas powiedział: "Ja już nie chcę, żeby Maciek strzelał gole, wystarczą mi jego asysty". Posadził Żurawskiego na ławce rezerwowych w meczu z Danią. Polska dostała potworne baty - 1:5, ale honorowego gola strzelił właśnie "Żuraw". Pozbawiony presji, rezerwowy. Nadchodziła jesień 2005 - najlepszy, najpiękniejszy czas w karierze piłkarza.
Leo był zdesperowany
W kwalifikacjach do mundialu w Niemczech, kiedy miał obok siebie kolegów z Wisły: Kosowskiego, Szymkowiaka, Frankowskiego, Sobolewskiego, wreszcie spełniał oczekiwania. Błyszczał, brał na siebie odpowiedzialność. Anglikom strzelił w Chorzowie pięknego gola, ale zapamiętamy ten występ w kadrze, bo grał tak, jak powinien grać wiele razy. Wydawało się, że przekroczył magiczną dla siebie barierę, pokonał słabość i dobijając trzydziestki, dorósł do sukcesów. Strzelił siedem goli w eliminacjach, prowadził zespół do zwycięstw.
Przed mundialem miał w rękach wszystkie atuty. Wreszcie wyzwolił się też spod jarzma Wisły, która po siedmiu sezonach zgodziła się w 2005 roku na zagraniczny transfer. Żurawski na mistrzostwa świata przyjechał jako gwiazda Celticu - strzelił 16 goli w 24 meczach ligowych, więcej niż legendarny Henrik Larsson w swoim pierwszym sezonie w Glasgow.
I co? I w Niemczech zagrał jeszcze gorzej niż na mundialu w Korei. To był początek końca, choć do desperackiej walki o uratowanie wielkiego talentu włączył się motywator klasy światowej Leo Beenhakker.
Holender szybko dostrzegł, że nikt nie da reprezentacji tyle, ile mógłby Żurawski. Dał mu opaskę kapitana, powierzył niepoślednią rolę w zespole. Chwalił go na każdym kroku, podkreślał zasługi i umiejętności. Pokazał jasno: stawiam na ciebie, graj najlepiej, jak umiesz.
Choć w Celticu był coraz częściej rezerwowym, żaden z piłkarzy nie wystąpił w tylu meczach eliminacyjnych, co Żurawski (13 z 14). Ale dało to tylko jednego gola z Armenią i bardzo dobry mecz z Kazachstanem. Dostosował się też poziomem do wybitnej gry całej drużyny w meczu z Portugalią w Chorzowie.
Nigdy nie mierzył wysoko
Jesienią w kadrze grał słabo, ale cały czas twierdził, że zależy mu na Euro. Zimą zdesperowany chciał uciekać z Glasgow. Byle gdzie, nawet do Ameryki. W końcu przygarnęła go Larissa - przeciętniak z ligi greckiej. W południowym słońcu schudł, odzyskał błysk formy, szybkość i łatwość poruszania się po boisku. Na zgrupowaniach tryskał humorem (fakt, że specyficznym). Zapewniał, że jest lekki jak żuraw, a selekcjoner chwalił, że piłkarz gra jak nowo narodzony. Znamienne jednak, że tuż przed turniejem fatalnie zepsuł karnego w meczu z Danią. Przyznał, że decyzję zmienił w ostatniej chwili. A kto waha się ułamek sekundy przed strzałem? Piłkarz niepewny, wystraszony lub nieskoncentrowany...
I tak właśnie wyglądał w niedzielę w Klagenfurcie. Szybko przekonał się, że znowu trafił na zbyt wysokie dla siebie progi...
A może tak naprawdę Żurawski nigdy nie mierzył wysoko? Dużo o tym mówił, niby bardzo chciał, ale tak, jakby się bał. W słabej lidze szkockiej błyszczał zaledwie sezon, choć co roku powinien strzelać po 30 bramek. Nie poznał prawdziwego smaku Ligi Mistrzów, gola w niej nie zdobył, grał słabo, słabiej, tragicznie, aż nie grał wcale. Przestał być nawet rezerwowym. Gdy jesienią, podczas meczu z Szachtarem, pytaliśmy na Celtic Park o Żurawskiego, szkoccy kibice tylko machali ręką, tak byli zdegustowani postawą Polaka. Wreszcie powiedzieli wprost: "Ten facet jest u nas skończony. On nie ma jaj".
Kapitana kadry widział w nim tylko Leo Beenhakker, bo na boisku nie był charyzmatycznym przywódcą, dyrygentem, nie umiał pozytywnie wpłynąć na kolegów. Nie był też nim w szatni. A nie o takiego kapitana chodzi.
Czy wystąpi w kadrze po raz 73.? W sierpniu Polska gra towarzyski mecz z Ukrainą we Lwowie. Powołanie Żurawskiego sensacją nie będzie, ale niespodzianką na pewno.
Żurawski w kadrze
72 - tyle zagrał meczów
35 - tyle z nich było o punkty
7 - razy zagrał w finałach MŚ bądź ME
28 - razy wystąpił w eliminacjach MŚ bądź ME
17 - tyle strzelił goli
0 - tyle w finałach wielkich imprez
8 - tyle w eliminacjach (siedem z nich padło w eliminacjach MŚ'2006, jeden w eliminacjach Euro 2008)
4778 - tyle minut spędził w koszulce z orzełkiem na boisku (średnio 66 minut na mecz)
Występy w kadrze
(1998: Słowacja; 1999: Malta, Czechy, Nowa Zelandia; 2000: Hiszpania, Finlandia; 2001: Szkocja; 2002: Wyspy Owcze - 2 gole, Rumunia, Estonia - 1 gol, Korea, Portugalia, USA, Belgia - 1 gol, San Marino, Łotwa, Nowa Zelandia, Dania; 2003: Chowacja, San Marino, Estonia, Łotwa, Szwecja, Włochy, Serbia i Czarnogóra - 1 gol; 2004: Słowenia, Wyspy Owcze, USA, Irlandia, Grecja, Szwecja, Dania - 1 gol, Irlandia Północna - 1 gol, Anglia - 1 gol, Austria, Walia - 1 gol, Francja; 2005: Białoruś - 1 gol, Azerbejdżan, Irlandia Płn. - 1 gol, Albania - 1 gol, Azerbejdżan - 1 gol, Serbia i Czarnogóra, Izrael, Austria - 1 gol, Walia - 1 gol, Islandia, Anglia; 2006: Kolumbia, Chorwacja, Ekwador, Niemcy, Kostaryka, Dania, Finlandia, Serbia, Kazachstan, Portugalia, Belgia, 2007: Azerbejdżan, Armenia - 1 gol, Azerbejdżan, Armenia, Portugalia, Finlandia, Kazachstan, Belgia; 2008: Czechy, USA, Albania - 1 gol, Dania, Niemcy).
Wysłany: 2008-06-11, 10:16
największy wygrany kurs: 3,40
jeśli o mnie chodzi, to zgadzam się z tym. Pewnie jestem do Zurawskiego uprzedzony, ale jeszcze nie widziałem Jego bramki na żywo, a widziałem go w wielu meczach, zawsze strzelał w tych, których akurat nie mogłem zobaczyć. Stad moje mieszane uczucia do tego zawodnika.
Jedno jest pewne, wczoraj w Polsacie nie powiedział Nam prawdy. Bo przecież jeśli Kapitan Drużyny doznaje kontuzji, która mu uniemożliwi dalsze występy, reaguje smutkiem, tak jak Nam to pokazał ostatnio Frei, Szwajcar. Albo tak jak Cannavaro, który słowami i wiarą w swoją Drużynę wspiera ich w mediach przy każdej możliwej okazji. Żurawski natomiast przypominał mi Dzieciaka w przedszkolu, któremu Pani zabrała zabawki, a On wiedział za co...
ja mam do niego ogromny respect, dobrze wybrał wybierając Celtic moze odrobinę za pozno bo w Wiśle strzelał bramkę za bramką. W Celticu wyplynąc juz na futbol na najwyzszym poziomie np. Larsson... no coz nie udalo mu się.... ale nawet gdyby przeszedl do polskiej ligi napewno i tak by byl tam jednym z lepszych!
Wysłany: 2008-06-11, 12:50
największy wygrany kurs: 7.25
nie zgadzam sie z tym. i jestme pewien ze gdyby nie trafia lw slupki w meczach z serbia i portugalia tylko do bramki to by pisali o nim zuuuuuupelnie inaczej ;)
_________________
www.click4cash.pl - zarabiaj pieniądze ogladając reklamy! Dowody wypłat na stronie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum