Najważniejszy mecz rundy Jesiennej, walka o Mistrzostwo Szkocji !
Od zawsze walka... Jutro spodziewajmy się tego samego
Kod:
Będzie to brutalny a zarazem piękny mecz najbrutalniejszej ligi europejskiej
Stawiam na ekipę Rangers, przy ostatnim starcie pokazali swoją wyższość... Chociaż miło by było patrzeć na triumf Boruca... !
Wysłany: 2008-04-28, 12:51
największy wygrany kurs: 3,40
Boruc Górą ! Celtic - Rangers 3:2
Kolega Boruc ma wiele powodów do radości
Skrót meczu
Kod:
Celtic Glasgow po raz drugi z rzędu wygrał u siebie z Glasgow Rangers 3:2 w meczu Old Firm Derby, przez co powiększył swoje szanse na obronę tytułu w tym sezonie. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, o zwycięstwo jednak nie było łatwo, a mocno przetrzebieni personalnie The Gers prowadzili nawet przez dłuższy czas pierwszej połowy.
Dzięki trzem punktom, Celtic wyprzedził Rangers o dwa punkty (po raz drugi w tym roku liderem), jednak ma w stosunku do niego rozegrane o trzy spotkania więcej.
Piłkarzem meczu został wybrany napastnik Celtiku - Scott McDonald [fot], który zdobył dwie pierwsze bramki dla swojego zespołu, a trzecią wypracował, kiedy to po faulu na nim przez Kirka Broadfoota w polu karnym Rangers, gospodarze otrzymali rzut karny, który na gol zamienił Barry Robson.
Celtic miał dzisiaj wyraźnie problemy przy stałych fragmentach gry, co udokumentowane zostało dwoma golami Rangers głową, po rzutach rożnych. Artur Boruc nie ponosi winy przy stracie żadnego z nich.
Spotkanie rozpoczęło się rewelacyjnie dla miejscowych, bowiem już w czwartej minucie meczu, podanie Jana Vennegoora of Hesselinka na bramkę zamienił Scott McDonald. Kibice szaleli z radości.
Jednak dziesięć minut później miny fanów The Bhoys zmieniły się diametralnie, bowiem po rzucie rożnym wykonywanym przez Stevena Davisa bramkę wyrównującą zdobył David Weir który w tłoku głów znalazł się tam gdzie powinien, a akcje w zwolnionym tempie sugerują przypuszczać, że zdobył ją polikiem.
Niecałe dziesięć minut później The Bhoys przecierali oczy ze zdumienia, bowiem Boruc po raz drugi zmuszony był wyjąć piłkę z własnej siatki. Po raz kolejny zawalili krycie przy rzucie rożnym, a wykorzystał to tym razem Daniel Cousin.
Celtic jednak dalej atakował i na kilka minut przed końcem pierwszej połowy po raz kolejny ze świetnej strony pokazał się McDonald. Podawał mu Aiden McGeady i mając obrońcę na plecach,(stojąc tyłem do brami rywala) obrócił się lekko i sprytnym uderzeniem wrzucił piłkę za kołnierz, nieco źle ustawionemu Neilowi Alexandrowi.
Decydujący moment meczu miał miejsce w 68 minucie, kiedy to McDonald sprytnie zastawiał się do piłki w polu karnym Rangers, a stojący za nim Broadfoot, upadając na ziemię, ściągnął Australijczyka ze sobą. Stojący blisko sędzia Thomson nie miał wątpliwości i wskazał na jedenastkę. Do piłki podszedł Barry Robson i zapewnił zwycięstwo Celtikowi. Alexander zdecydował się rzucić w lewą stronę, a strzał byłego kapitana Dundee United padł blisko środka bramki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum