Iwański: Chcę zdobyć z Legią tytuł
Nowy nabytek Legii mówi o presji związanej z występami w stolicy, ciotecznym bracie dopingującym jego nowy klub i marzeniach związanych z wprowadzeniem warszawiaków do Ligi Mistrzów. Z Maciejem Iwańskim rozmawia Andrzej Borodej z „Życie Warszawy”
Rzeczywiście wciąż słyszałem pogłoski o zainteresowaniu Legii moją osobą. Jednak zawsze były to tylko pogłoski. Nigdy wcześniej nie było konkretów. Nie powiem nic odkrywczego. W Polsce są dwa najmocniejsze kluby – Legia i Wisła. Jeśli jednak je porównamy, widzimy pewną różnicę. Gdy przed dwoma laty Wisła zajęła ósme miejsce w tabeli, nikt specjalnie się tym nie przejął. W tym samym sezonie Legia była trzecia. Efekt? Każdy się denerwował, że nie zdobyła mistrzostwa. Nigdzie nie ma tak olbrzymiej presji jak w Warszawie. Zawsze chciałem grać jak najlepiej w piłkę w jak najsilniejszym klubie. Legia to wielka firma. Tutaj wszyscy pamiętają jeszcze występy w Lidze Mistrzów. Mnie się marzy właśnie gra w tych rozgrywkach. Z Warszawy będzie mi do nich bliżej. Myślę przede wszystkim o grze w piłkę, a nie o przenosinach do stolicy. Jednak rzeczywiście muszę rozejrzeć się za mieszkaniem, by móc sprowadzić tu żonę i syna. Perspektywa mieszkania w stolicy jest ciekawa. W końcu żyje tu najwięcej ludzi, ale słyszałem też, że są największe korki - dodał Iwański.
ŻW