Wysłany: 2008-05-01, 11:36 [04.05.08] Inter Mediolan - AC Milan największy wygrany kurs: 3,40
To będzie piękne widowisko, Inter Mediolan - AC Milan
Mają już zapewnione 1 miejsce, grają już tylko o honor
Symbol Interu, Marco Materazzi
Kod:
W najbliższą niedzielę Mediolan przeżyje prawdziwe święto. Na San Siro rozegrane zostaną derby pomiędzy Interem a AC Milan. Dla gości tego pojedynku zwycięstwo może oznaczać triumf w lidze. Wierzy w to bramkarz Nerazzurri Julio Cesar.
- Byłoby pięknie dla naszych fanów gdybyśmy wygrali Scudetto w meczu derbowym. Oczywiście też dla nas chcemy zgarnąć co tylko możliwe - przyznał Julio Cesar.
Romę, głównego rywala Interu w wyścigu po tytuł czeka w niedzielę trudny mecz w Genui z Sampdorią. Jeżeli stołeczny klub przegra a Inter pokona Milan wówczas będzie mistrzem.
ŹRÓDŁO: SERIEA
To będzie przepiękny mecz, kolejna runda serwuje Nam kolejny meczowy klasyk
Odwieczni rywale, zagrają o Honor, bowiem Inter ma już zapewnione Mistrzostwo, a Milan nie ma co liczyć o topke, najwyżej może walczyć o lepszą pozycję w przyszłorocznych pucharach. Wszystkie mecz SERIEA są o tej samej godzinie, 04.05.08 godzina 15.00
Wybrałem ten najciekawszy. Kocham obydwie drużyny, także kibicuje obydwu równo. Za takie widowisko mógłbym zapłacić każde pieniądze !
Ostatnio zmieniony przez Tomikus 2008-05-01, 11:36, w całości zmieniany 1 raz
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 14 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 129 Skąd: Manchester United
Wysłany: 2008-05-01, 12:12
OJJJ co to będzie za mecz. Ja będę kibicował Interowi, bo uważam, że ten klub jest prawie najleprzy w Włoskiej Lidze. To będą niezapomniene napewno derby.
Wysłany: 2008-05-05, 16:55
największy wygrany kurs: 3,40
Inter na oficjalny tytuł musi jeszcze poczekać...
Inter Mediolan - AC Milan 1:2
Wywalczył swoje !
Kaka, AC Milan
Skrót meczu
Kod:
W jednym z najbardziej oczekiwanych spotkań tej kolejki i być może całych rozgrywek Serie A, AC Milan podejmował w spotkaniu derbowym Inter Mediolan. Bohaterem tego meczu okazał się Kaka, który strzelił bramkę i zaliczył asystę przy trafieniu Inzaghiego.
Milan przystępował do spotkania ze świadomością, że od kilku kolejek ma nóż na gardle i nie liczy się dla niego czy gra z Interem czy z Regginą, wszystkie mecze musi po prostu wygrywać, jeśli chce w przyszłym roku mieć w ogóle szansę na grę w Lidze Mistrzów. Inter motywację miał nie mniejszą, bo zwycięstwo nad lokalnym rywalem nie tylko dawało zawodnikom tego klubu świadomość, że przynajmniej do następnego meczu to oni rządzą w mieście, ale też pozwoliłoby im już dziś cieszyć się z tytułu mistrzowskiego. Połączenie tych dwóch wspaniałych rzeczy nie zdarza się codziennie, więc było, o co walczyć.
Stawka meczu sprawiła, że w pierwszych minutach na boisku było więcej walki w środku pola, niż błyskotliwych akcji podbramkowych. Dość powiedzieć, że do 20. minuty piłkarze obydwu zespołów nie byli w stanie oddać strzału w światło bramki rywali.
Wtedy to, po akcji Kaki, w doskonałej sytuacji znalazł się Filippo Inzaghi. Oszukał obrońców Interu, ale przegrał pojedynek „jeden na jeden” z Julio Cesarem. Wcześniej z dystansu, ale bardzo niecelnie, strzelali Massimo Ambrosini i Clarence Seedorf. Inter odpowiedział podobnym w skutkach uderzeniem Hernana Crespo.
W 32. minucie Seedorf wywalczył rzut wolny z prawej strony pola karnego gości, ale zamiast precyzyjnego dośrodkowania obejrzeliśmy „wrzutkę” prosto w ręce Cesara. Po chwili Daniele Bonera zagrywał piłkę do Inzaghiego. Zabrakło kilka centymetrów by „Super Pippo” oddał groźny strzał głową.
Jeszcze bliżej Inzaghi był już w doliczonym czasie gry. Tym razem spudłował po efektownej akcji Seedorfa i Kaki.
Przed przerwą Milan zdecydowanie przeważał (blisko 60 proc. czasu przy piłce), ale nie przełożyło się to na zdobycie, chociaż jednego gola. Z kolei, drużyna Roberto Manciniego grała bardzo asekuracyjnie. Przez 45 minut gry piłkarze Interu praktycznie nie zagrozili bramce Zaljko Kalaca. Wprawdzie, próbowali Maniche i Crespo, ale Australijczyk nie miał większych kłopotów z obroną.
Co nie udało się tuż przed przerwą, tego gracze Milanu dokonali kilka minut po zmianie stron. Znowu kapitalną akcją i podaniem popisał się Kaka, a Inzaghi w końcu trafił do bramki Interu (głową z trzeciego metra).
Chwilę później było już 2:0 dla ekipy Carlo Ancelottiego. Piłka stracona przez Patricka Vieirę trafiła do Kaki, który pewnym strzałem pokonał Cesara. Asystę na swoim koncie zapisał Ambrosini.
Inter nie miał wyjścia i musiał zaatakować. Sygnał do ataku dał Maniche strzelając zza linii pola karnego. Za moment w świetnej sytuacji znalazł się Crespo, jednak zwycięsko z tego starcia wyszedł Kalac.
Niewiele brakowało, a kolejna akcja ofensywna Interu skutkowałaby stratą trzeciej bramki. Kontratak Milanu (trzech na dwóch) zakończył się jednak odgwizdaniem spalonego.
Emocje w ostatnim kwadransie gry zapewnił kibicom Julio Cruz, który popisał się świetnym uderzeniem z rzutu wolnego. Piłka przeleciała nad murem, a zaskoczony Kalac nawet się nie ruszył.
Najbliżej zdobycia gola na 2:2 był Christian Chivu. On też strzelał z rzutu wolnego, ale tym razem Kalac był na posterunku.
AC Milan – Inter Mediolan 2:1 (0:0)
1:0 Inzaghi 51’
2:0 Kaka 56’
2:1 Cruz 76’
ŹRÓDŁO: SERIEA
Widziałem mecz, pierwsza połowa taka sobie, jednak druga zmieniła wszystko, piękne widowisko, na miarę spotkania w kraju Mistrzów Świata
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum